..............................................................................................
Home ___ Outfits___ Contact

Wednesday, July 25, 2012

Like a boy

      Sportowy szyk wciąż za mną chodzi, nie chce o(d)puścić. Sportowe buty typu "sneakers" na koturnie marzyły mi się już od dłuższego czasu. Dokładnie rzecz biorąc od marca, odkąd zobaczyłam je na stronie h&m. Doskonale wiem jak to brzmi. Marzenie o sieciówkowym czymś - do zrealizowania, bez potrzeby marzenia o tym, do zdobycia bez podejmowania niewiadomo jakiego trudu. Nie tym razem. Złośliwość rzeczy martwych nie zna granic, złośliwość "wyimaginowanych" rzeczy martwych nie zna granic podwójnie. Białe piękne sportowe koturny, wraz z neonową kolekcją miały zawitać w sklepach według online shopu "na dniach" - zawitała cała kolekcja, z wyjątkiem trampek na koturnie. "Miały", nie zawitały, zdarza się. Nie pomogły wielokrotne odwiedziny w sklepie, dopytywanie o nie przeze mnie i moich znajomych (nikt za bardzo nie wiedział czy będą i kiedy będą), dzwonienie z pytaniem o szanowne buciki, szukanie znaków na ziemi i morzu, czy oby napewno nie pojawią sie w maju, czerwcu, lipcu (w lipcu stwierdziłam już, że nie ma szans, ale nadal żywię cichą nadzieję). Te buty są jak jednorożec - niby istnieje, ale nikt go nie widział (sklep online i prasa to za mały dowód na ich istnienie). Nie mogłam przygarnąć tych, musiąłam przygarnąć inne. Historia w tle z "potrzebą" posiadania "tej" pary butów zawsze kończy się happyendem - nie te to inne, z tym, że równie piękne. Szkoda tylko, że na jednej parze się nie kończy i zawsze znajdą się buciki, które trzeba przygarnąć, których jeszcze nie mamy, które tak pięknie się do nas uśmiechają z półki sklepowej, czy też wirtualnego obrazka. Szkoda i nie. Bo czy jest jakaś inna część garderoby, która wywoła szerszy uśmiech na twarzy niż buty - jak dla mnie nie ma. Do całości dobrałam siatkową koszulkę z numerkiem (mam małą kolekcję;) w moim ukochanym niebieskim kolorze, dobrze znaną asymetryczną spódnicę z zamkiem oraz jedną z najukochańszych vintage rzeczy jaką posiadam - luźną kurtkę z metalowymi kapslami z 20 letnim stażem. Miłego oglądania!

                                                                                     pictures by Łukasz Lisiecki

number tee - secondhand/ skirt - made by my aunt/ wedge trainers - sequinshoes/ jacket - vintage



                                                                     

10 comments:

Allexandra K. said...

wyglądasz świetnie, całość bardzo na tak :)

zapraszam, u mnie konkurs, a w nim do wygrania dowolna para butów :)
http://droppstyle.blogspot.com/2012/07/konkurs-z-reneepl-giveaway_21.html

Amandine said...

pasuje do ciebie sportowy look :)



pozdrawiam
Amandine (filmdine.blogspot.com)

Style-Spy-Blogger said...

super:)

Daniella said...

I really love how creative your look and photos always are!! So intriguing and inspiring! Love the sporty pieces mixed with the more classic and chic ones, makes for a stunning combination! :)

Take care, Daniella xox

Borjana said...

I just realized that skirt is made by your aunt!WOW!amazing job,bravo!I thought it's designer piece;)
xx
B.

Marcela Gmd said...

Cute look!!! I like this photos!!
Besos, desde España, Marcela♥

Natalia said...

Wow ! Fantastycznie się to prezentuje :)

Being Glamorous said...

Cudowny sportowy look!! Ahh te trampki na koturnie są boskie!:)
Sama zastanawiam się czy sobie takich nie kupić:D

XoXo

M.Ortycja said...

koszulka typowo sportowa do tej spódnicy, raczej elganckiej, pasuje jak pięść do nosa

krupakasia said...

Fajnie! sport chic :)