..............................................................................................
Home ___ Outfits___ Contact

Wednesday, November 7, 2012

Fashion Week Poland Part 2

   Zbierałam się długo za drugą część relacji z Łodzi (bynajmniej nie lenistwo było przyczyną) aż w końcu się zebrałam. W sobotę udało mi się zobaczyć dużo więcej pokazów niż w piątek, niestety były też smutne akcenty - niezobaczenie na żywo najnowszej kolekcji Błażusiak, Szulca (te sportowe kroje w moim stylu i boskie czapki z daszkiem) oraz Chrabelskiej.

Nenukko

  Nenukko jak Nenukko -  proste kroje, casual, idealne ubrania na codzień, w pełni wygodne i komfortowe i nieinnowacyjne. Nenukko samo sobie postawiło wysoko poprzeczkę, teraz może "nie zawodzi" za duże słowo, ale nie kombinuje. Brakuje mi troszkę w ich projektach kombinacji, pierwiastka ciekawości. Chociaż jednego nie można odmówić dziewczynom - robią niesamowite zwykłe rzeczy, które od każdego pasują i idealnie sprawdzają się w roli zapełniacza garderoby, gdy nie mamy co na siebie włożyć. Kolorystycznie - czernie, szarości, beże z małymi urozmaiceniami w postaci metalicznych odcieni morskiego i grafitu. Wariacja na temat: biustonosza sportowego, wstawek ze wzorem na dresach, delikatnych pikowaniach na bluzach i spodenkach plus wyciągnięta jedna część koszuli, czy to wychodząca ze spodenek, czy to leżąca na spodniach przejawiała sie przez całą kolekcję - spójność spowita nudą. Nie podziało się za wiele. Poprzestanę na dwóch wyrażeniach według mnie świetnie opisujących tą kolekcję - poprawność i wygoda.

                                                   copyright by Jakub Pleśniarski/ La Mode info

Tomaotomo by Tomasz Olejniczak

     Piękne kroje, linie wysmuklające sylwetkę, kolory bardzo wiosenno - letnie, metaliczne blaszki  przypadły mi do gustu. Kobieco i pięknie. Ubrania nie żyły swoim własnym życiem (jak na niektórych pokazach dało sie zauważyć), ale posłusznie otulały ciała modelek, nie przeszkadzając im w chodzeniu pomimo trenów i maxymalnych długości. Koronki w ciekawym odcieniu beżu, głębokie wycięcia i wspomniane wcześniej blaszki w kolorze złota i srebra, ciekawa wężowa faktura oraz lekko puszysta dziurkowana biała tkanina w zestawieniu z trenami i fajnymi krojami tworzyły  miłą dla oka kompozycję. Blaszki przyzpominały mi wczesne projekty Thiery Mugler'a oraz Pacco Rabbane, w kilku kompozycjach wyczuwałam echo czasów świetnosci klubu 54 oraz nieśmiertelnego stylu Bianci Jagger (moje czysto subiektywne odczucie). Ubrania kobaltowe nie bardzo przypadły mi do gustu. Co mi się nie podobało? Makijaże - turkusowe kreski wyglądały zbyt nachalnie do takich krojów.

                                                               copyright: Marek Makowski

                                                              
Maldoror

     Od dawna zachwycam się Maldororem. Na jego debiut na Designer Avenue długo czekałam. Informacja o Waśniewskiej - matce Madzi mającej iść w pokazie jako modelka (na zasadzie niby celebrytki) miała podsycić zainteresowanie i zrobiła swoje, pomimo tego, że nic takiego ostatecznie nie miało miejsca. Skutecznie wywołała szum wokół osoby Maldorora. Kolekcja, którą pokazał była "bardzo jego", nowoczesna, fajnie zrobiona i "wykombinowana" . Klimat nocnych klubów (ciemność wszędzie przez pierwsze chwilie show), mocno hipnotyzująca elektroniczna muzyka (nie wypada z głowy), tęczowe odblaski,dużo połyskującej czarnej skóry, siatki, mocno odkrwające ciało ubrania i niesamowity design. Bardzo podobały mi się męskie szelki zarówno w wersji czarnej jak i srebrzystej. Czarne kreski pod oczami - symbol "nocnego wojownika", czy też oznaka stanu po kilku imprezach ciekawie uzupełnianły całość. Spójnie, szeleszcząco, lśniąco. Świetnym uzupełnieniem kolekcji były nerki oraz daszki na glowę. Jedyny taki debiut. Z wytęsknieniem oczekuję następnej kolekcji Maldorora.

                                                     copyright: Bartek Szmigulski/ La Mode info

                                                   

Agata Wojtkiewicz

     Poprawnie, kobieco, troszkę nudno. Motywem, który mi sie podobał były wycięcia na łokciach, z tyłu sukienek powyżej linii kolan (mocny spadek ze schodów/zahaczenie obcasem), z boku, w okolicach kolan i ud (prawie wszędzie). Kolorystyka stonowana - biele, szarości, czerń, beże, turkus. Spadające nogawki szortów były ciekawe, inne. Nie podobały mi się dekatyzowane spódnice oraz spodnie (ile można), szelki podtrzymujące biust ze skóry bardziej przeszkadzały niż dodawały uroku, sukienki z przeźroczystościami, które wydawały sie być dodane na siłę. Wszystko nie do końca przemyślane jak dla mnie. Czuję, że Agata Wojtkiewicz potrafi lepiej.

                                                            copyright: Agnieszka Olszańska

MMC

   Faworyt wszystkich. Nie zawiedli. Czy potrafią zawodzić chyba nie uda się nam przekonać. Spójność, ekstra odszycie, piękne sylwetki. Kolekcja przywodziła na myśl projekty Proenzy Schouler oraz Balenciagi. Dużo pudełek, dużo błyszczących materiałów z "futurystycznym wydźwiękiem", bluzka na gumce odsłaniająca brzuch o luźnym kroju (perfekcyjna), wycięcia, geometria. Czy to przeszkadza, że gdzieś już to widzieliśmy (Lizbona). W tym przypadku nie - można było zobaczyć coś na polskim tygodniu mody na poziomie (niektórzy projektanci też trzymali poziom). Piękna kolorystyka - srebro, zgaszony błękit, stonowany róż, żółty, biel. Przemyślane sylwetki - wszystko uzupełniające się, co jedna sylwetka to lepsza. Ciekawie dobrana muzyka - m.in. fajna interpretacja "Smeels like teen Spiit" przez Patti Smith. Piękne widowisko, ale jakże mogłoby  być inaczej.

                                                     copyright: Jakub Pleśniarski/ La Mode Info




                                                





3 comments:

Daniella said...

Wow sweetie Loving this post!!! Some really amazing looks here, love all the use of texture and structure that there is beautiful! :)

Take care,

Daniella xox

Kocia Szafa said...

Wybieram Tomaotomo :)

Joyce said...

These collections all look so cool! my favorites are the ones from Agata Wojtkiewicz and MMC. I have never watched Poland Fashion Week before so this is soooo cool how I can see it :)