Długa suknia w odcieniu nasyconej czerwieni z wycięciem na plecach z reedycji kolekcji Maison Martin Margiela z sezonu ss 2003 niezmiernie kojarzy mi się z rzymską szatą. Karmazynowy kolor przypomina szaty legionistów, krój tunikę senatora. Suknia może być noszona na dwa sposoby. Z zarzuceniem na ramię jednej części, co sprawia, że z boku powstaje drapowanie, ukazjąc niewielką część podszewki, oraz skracając długość jednej strony. Można ją także puścić luzem (niechciałam jednak zamiatać nią ulic). Dekonstrukcja w wydaniu Margieli zachwyca mnie od zawsze, kilka zastosowań danej rzeczy, możliwość noszenia na kilka sposobów, sztuka przeczenia banałom, dzięki sięgnięciu do konstrukcji ubrań oraz procesów ich powstawania. Do sukni dopasowałam czarne długie skórzane rękawiczki, złotą obrożę z liśćmi, futro oraz długie kozaki. Bardzo noworoczny outfit.
pictures by Łukasz Lisiecki
hitch up dress - Maison Martin Margiela for h&m/ long leather gloves - no name/ leather boots - lemar via intershoe/ necklace - Anna Dello Russo for h&m/ faux fur - vintage








5 comments:
świetny naszyjnik :)
zapraszam do mnie.
Brakuje mi sukni w całej okazałości.../A co o niej myślę...Sama wiesz;) Byłam bliska jej posiadania;)
marylapersona.pl
This is so elegant, I really love it!
Really a great look!
ijeeeeeee!
to suknia, która mi przeszła koło nosa!
kocham ją i z chęcią bym ją od kogoś odkupiła, bo już w h&m jej nie widziałam.
cudo!
całusy! ;*
jesuswannatouchme.blogspot.com
<3
Lovely dress!!! you are so pretty!!!
Besos, Marcela♥
Post a Comment